n
Polish (Poland)Deutsch (DE-CH-AT)
Złote Myśli

W tym dziale będziemy prezentować "Złote myśli" i powiedzenia jakie przyszły nam do głowy w trakcie rozmów (głównie Maćka z Marcinem). Nie wszystko będzie zrozumiałe ponieważ wszystko zależy od kontekstu. Zaczynamy:

 

  • "lepsza spalona niemiecka żarówka niż ruska dobra"
  • "motocykl się pali a ruski bezpiecznik jak nowy"
  • "sama natura zadbała o to żebym był najlepszy"
  • "rozwierciłbym go... ścianka cylindra cienka jak żyletka"
  • "strzeż się jak japońskich motocykli"
  • "i tak w nocy śpisz więc co za różnica(nic nie robisz)"
  • "zamknąłem bo Cola z biedronki jest w samochodzie"
  • "Sokół za 150 000,... gotówka już czeka"
  • "musisz Pan wyremontować. 200 zł się należy"
  • "pasuje jak murz... na Zundappie"
  • "... pewnie z Unimilem Ci się kojarzy"
  • "mam zęby rozklekotane jak rozbity wał od WSKi"
  • "rock`n`roll stary!"

 

Poniżej wierszyk Bogasa ("Bogas z DJ Czapter Slaski")

 

Stoi w garazu lokomotywa, Junak - tak sie nazywa.

Ciezko, ogromno i cos spod niej splywo: Tusto oliwa.

Zimno, ponuro stoi machino, do niej

podchodzi nie tego chlopina.

Klucyk wyciago , luzuje blokada, z centralki sciepuje, ledwie daje rada chlopina.

Ciezor to wielki, bo nie lekka maszyna.

Za bardzo przechylisz i przygniatac zaczyno.

Do zadku, do zadku, ostroznie przez próg, Trzymej pion, chopie, nie pomyl se nóg. Buch jak gorko! Uch jak meczaco !!

Ciezko maszyno na stopce stawio.

Bejker kurtka dopino i kask swój obleko .

Kluczyk w stacyjka wrazo, ssanie podciego,odpreznik nacisko i kop w starter by motoru odpolic.

Nie latwe zadanie, lecz biker nie peko, iskrownik dzialo,wal sie zwyrtnol Junak zaskoczyl !

Ruszyl tlok powoli niemarawo nierówno z przerwami.

Walnelo z auspucha odbilo w gaziora . Zmniejszone juz ssanie, rekowica wciagnieto.

Stopko zlozono, jedynka zapieto. Popuszczo sprzeglo i ruszo ospale.

Juz olej sie podgrzol przy zaworach i wale.

Chrapliwy olejak obudzil sie do zycio.

Pierwszo mysl tako; dolej wachy do picio!

Odkrecil manetke, zamieszol biegami.

Chop ledwie sie trzymo.

Puf puf powoli ospale ruszo Junak powoli ospale .

Juz dwójka zapieto powoli do przodku i trójka i wkoncu czwórka terkocze !

Biker juz sapie, juz ledwo zipie, A kranik benzyne w gaznik wciaz sypie.

Silnik goracy, jak piec rozpolony. To nie jest zabawka, to potwór szalony.

Wielki i ciezki, z zelaza i stali, Widac w Junaku umiaru nie znali.

Pedzaca masa i altylerio polyko trasa jak kawaleria.

Full tuning beemka go mija, Nowy plastik na swiatlach odstawil.

Ludzie glowami kreca i w'czola sie pukaja.

Jakim ja szczesliwy,Pojecio nie maja !

A dokad? A dokad? Przez ronda, przez most.

I ciesza sie jazda Po winklach, na wprost.

Ped wiatru i predosc banana powiekszo.

Móglbym tak smigac do nocy do rana tak gnac i gnac.

Niespodziewanie jednak nadeszla przerwa, Junak sie zakrztusil - cholera - rezerwa !

Apetyt ma bestia, zbiornik prawie pusty.

Przydolby sie wiekszy, jak beczka z kapusty.

Pchac tego sprzeta ?

Oj, cienko bym piskal.

Dobrze, ze stacjo byla dosc blisko,

Kolejno porcja benzyny nalana, placenie przy kasie zmniejszyla banana.Kryzys w portfelu, placilem ze lzami, cos mi sie zdaje ze pójda z torbami.

Jak zwykle bywo, na domiar zlego,

Jeszcze daleko jest do Pierwszego.

 

 

 

Partner: motoczesci24.com

Partner: allemotocykle.pl

Partner: motonaprawa.org

Partner: otomechanika.pl